Uważne jedzenie

Długo szukałem sposobu na uważne , albo chociaż trochę wolniejsze jedzenie…

… aż w końcu znalazłem:

  1. Dużą łyżkę stołową zamieniłem na łyżeczkę do herbaty
  2. Zrezygnowałem z widelca na rzecz drewnianych pałeczek
  3. Kromki chleba zacząłem kroić w paski

Prędkość jedzenia zmalała, a przyjemność wzrosła 🙂

 

Michał – Anioł – Mikołaj

Spotkałem Go o 5,30 w jadalni taniego hostelu. Był nierzeczywisty jak cały ten poranek. Z niewymuszonym uśmiechem mówił o czymś co znałem i nie znałem. Przyjął zaproszenie do stołu i zjadł ze mną kawałek chleba…

„Aby pójść dwa kroki do przodu, czasem trzeba cofnąć się o jeden do tyłu…” – powiedział i dodał na pożegnanie – „Zobaczymy się jeszcze…”

„Zwykło uważać się za cud…

…chodzenie po powierzchni wody, czy unoszenie się w powietrzu, ale myślę, że prawdziwym cudem jest chodzenie po ziemi. Każdego dnia uczestniczymy w cudzie, z którego nawet nie zdajemy sobie sprawy: niebieskie niebo, białe chmury, zielone liście, czarne ciekawskie oczy dziecka – nasze własne oczy. Wszystko jest cudem…”

„Cud uważności” Tchich Nhat Hanh